Czy właściciele biur tłumaczeń muszą być tłumaczami?

blog_2

Większość firm tłumaczeniowych jest początkowo zakładana jako jednoosobowa działalność gospodarcza, a następnie rozbudowywana. Nieuchronnie jesteśmy wtedy przyzwyczajeni do sytuacji, w której właściciel zazwyczaj reprezentuje zawodowo branżę, w której rozpoczął swoją działalność jako przedsiębiorca: najpierw sam realizuje wszystkie zlecenia, a dopiero później zaczyna zatrudniać pracowników. Instynktownie wtedy, być może większość z nas powie, że tak rzeczywiście jest, tzn. właściciel biura tłumaczeń powinien być tłumaczem. Czy jednak jest to rzeczywiście najlepsza opcja?

To, czego wymaga się w biznesie, to dobra znajomość branży.

Niezależnie od branży, w której firma ma działać, pewne jest, że jej właściciel musi znać swoją branżę od wewnątrz. Jest to konieczne:

  • wiedzieć, jakie problemy rynkowe mogą napotkać;
  • znać najczęstsze potrzeby i wymagania swoich przyszłych klientów;
  • potrafili oszacować koszty prowadzenia działalności gospodarczej;
  • mają lub mogą z łatwością nawiązać kontakty z firmami z branż pokrewnych, na przykład w celu rozszerzenia swojej oferty lub wzajemnej reklamy usług.

właściciel biura tłumaczeń

Niemniej jednak, najważniejszą rzeczą jest, aby właściciel firmy znał specyfikę pracy swoich przyszłych podwładnych. Tylko wtedy będą w stanie zorganizować skuteczne metody realizacji zamówień, współpracy między pracownikami i komunikacji z klientem. Pozwoli im to również na określenie niezbędnych standardów jakości oferowanych usług.

Dlatego dyrektor generalny powinien znać branżę, ale nie musi być tłumaczem.

Teoretycznie, to właśnie tłumacz będzie miał orientację w takich sprawach, jak tajniki metod wykonywania tłumaczeń, poziom ich trudności i problemy, jakie mogą się pojawić w trakcie tłumaczenia. Prawdopodobnie przeprowadzi również skuteczną rekrutację najlepszych pracowników, którzy będą w stanie ocenić poziom umiejętności, jakie reprezentują oraz zakres swojej wiedzy.